Mamy to na co wielu z nas czekało, choć po prawdzie bardziej jednak wątpiło. Bedoes odpowiedział Eripe. Podoba mi się prawo wahadła Internetu i te chorągiewki w komentarzach. Ja jak zwykle pozostanę subiektywny(wiem co to słowo oznacza).
Bedoes zrobił sobie efektem „WOW” dużego plusa. Jako track ten diss faktycznie jest na poziomie. Przez to, że oczekiwania wobec niego nie były zbyt wielkie, całkiem ok diss jest odbierany jako wybitny. Szczególnie wśród niedzielnych słuchaczy lub takich, dla których oldschool w rapie to jakieś 10 lat wstecz… Rozumiem to zjawisko i nie neguję. Każdy ma swoją percepcję. Nie dzieliłbym jednak skóry na niedźwiedziu. Eripe nie powiedział ostatniego słowa a ostatnio też przedwcześnie były stawiane na nim krzyżyki.
Zaznaczę tylko, że rzeczy, które są przy okazji poruszane wokół tych wydarzeń pokazują pewne inne ważniejsze zjawisko, ale na jego temat, jeśli Szef Radia Podziemie pozwoli, wypisze się w felietonowym tryptyku, który szykuję.
Zatem czekamy na diss Eripe.
Osobiście natomiast nie czekam już zbytnio na diss Mesa bo to już zbyt długo. A szkoda…
Wracając do Bedoesa. Prześmiewczy ton zrobił swoje, prześmiewczy klip też. Wrażenie wywołane jest lepsze niż powinno być. Tak jak w poprzednim dissie tak i tu chciałbym docenić 3 fragmenty:
Jak chcesz obliczać masę, promile i siłę wiatru
To nie marnuj talentu i zatrudnij się na statku
A jak tyle dajesz w szyję, to musisz mieć łeb na karku
Na tym, stary dziadu, polega odpowiedzialność
Nie będę ukrywał, że nawiązanie do klasycznego cytatu z Chłopaków z Baraków trafiło w moje serce i zaśmiałem się. To na props. Jak i całe nawiązania do obliczeń masy w kontekście punchy Eripe i jego nadużywania alkoholu.
Ej, widziałeś mnie w Netflixie, mówisz: „miły gość”
Ja Cię nie widziałem, bo szukaliśmy tam rytm i flow
Punch z wykorzystaniem programu w Netlfixie, pomysłowy. Propsuję tę linijkę. I rapowo mocno przekierowane w oponenta, chociaż to też klasyka bo w dissach wszyscy zawsze zarzucają sobie, że nie trafiają w bit czy nie potrafią rapować.Natomiast doceniam sposób podania tego.
Piszesz: „rapuj, kurwo” i zaczynasz rapować
Wejdź na pracuj.pl i zacznij pracować
Prosty wers i trochę głupi, ale jest nawet zabawny.
Także jeśli Bedoes utrzyma efekt WOW jeszcze raz to pewnie nie wygra, ale możemy mieć jeden z ciekawszych beefów na polskiej scenie. Nie uważam jednak, że Bedoes wygrywa 2:0 (szczególnie jak hejterzy doliczają nokaut bo o takim rozumowaniu i jego idiotyzmie pisałem w felietonie, w którym Gustaw jest od was mądrzejszy) czy chociażby 1:0. Za efekt WOW, na zachętę, można dać na razie po pierwszej rundzie remis z lekkim wskazaniem na Ripa, ponieważ nagrał diss a nie coś w rodzaju stand upowego roastu. Przy czym zastrzegam, że oceniłem to tylko i wyłącznie jako „utwór”. Do ogólnego rozrachunku beefu trzeba wziąć pod uwagę kilka rzeczy jeszcze.
Co do Sebastiana:
Osobiście uważam, że Eripe koniecznie powinien wyjaśnić dwa zarzuty postawione mu przez Bedoesa:
Gdzieś z tyłu głowy mam o co może chodzić i dlaczego to tak wygląda jak chodzi o zarzut pierwszy. Jednak uważam, że jest to pole do wyjaśnienia dla Sebastiana. Natomiast do zarzutu numer dwa wyjaśnień to wręcz oczekuję i powinno ono paść.Powtórzę jednak: nie dzielmy skóry na niedźwiedziu.
Względem Borysa:
Mając obiektywną relację Kora na start kilka linijek trzeba Bedoesowi wymazać. O tym, że nie był to partyzant – bo był. Że nie było jeden na jeden- bo szli na niego we trzech. O tym, że nie Bedoes mu sam pomagał- bo pierwsza po karetkę dzwoniła jakaś dziewczyna. Wstawki o honorze (bijąc w taki sposób) też trzeba brać przez palce. Do tego mówcie co chcecie… skoro wcześniej po latach wyszło, że na beef z Filipkiem linie szły od Tomba. Jaką mamy pewność, że teraz też nie pisał tego ktoś inny? Bo przyglądając się efektowi WOW… może on również wynikać z tego, że niektóre linie są złożone nie „pobedoesowemu” czyli zwyczajnie za dobrze na niego. Plus dla mnie już ktoś taki nigdy nie będzie wiarygodny. A jednak, żeby udowodnić coś w beefie to trzeba samemu to udowodnić. Kolejny minus dla mnie… trochę mi konwencja dissu przypomina tę Winiego z tymi mówionymi wstawkami. Mocna inspiracja czy jednak kopia? O “inspiracje” z 2Paca nie będę się już czepiał. Ale dodając tak sobie ziarnko do ziarnka i stawiając pytanie o „prawa autorskie” jakoś lekki niesmak jest…
Także czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.
Autor: Jaqb Bimbrownik
Napisane przez: Prezes
today5 lutego, 2026 75 34
Strona została stworzona przez Radiopodziemia24/7. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Komentarze do wpisu (0)