play_arrow

keyboard_arrow_right

Listeners:

Top listeners:

skip_previous skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up

Felieton

Wini ciągle w drodze

today1 sierpnia, 2025 37 25 5

Tło
share close

Wini ciągle w drodze 

 

Panie, Panowie przy ostatnim bagnie możliwości, jak się robi Hip-Hop pokazuje nam Wini! 

Ale czy kogoś to dziwi? Przecież on od dłuższego czasu co chwile z kimś jedzie…Essa!

 

Gustaw prowadził, jednakże został zepchnięty z piedestału. Nie zrobił tego Bedoes, nie zrobił tego Eripe, nie zrobił tego Ten Typ Mes. Zrobił to Wini. 

 

Dobra, technicznie i rapowo mówcie sobie co chcecie. Nie zaprzeczę. Ale też z drugiej strony skoro uliczni dukacze robią wyświetlenia i kilku newschoolowych noskilli…to co wy macie do Winicjusza? 

Ja z wieloma jego poglądami się nie zgadzam, nawet przykro mi było czasami jak słyszałem kogo proposuje. Ale jasna cholera! Ten gość ma w sobie dużo Hip-Hopu i w tym jaki jest jest autentyczny mam wrażenie bardziej niż ponad połowa sceny. Zawsze był bardziej Stańczykiem jak chodzi o odgrywanie MC, ale intelektu odmówić mu nikt nie mógł. Patenty na kawałki, czy rozkminy też miał ciekawe- gdyby miał lepszy warsztat- mógłby być jedną z mocniejszych postaci na scenie. Prawda jest też taka: nikt nie spodziewał się zbyt dużo po tym dissie…pewnie każdy zakładał, że będzie to trochę beka lub wyśmianiem Jacka, że ma problem z ego bo ciśnie Winicjusza za to, że go nie słucha. Ale drodzy słuchacze… mamy tutaj kilka punchy opartych na real talk’u takich… że pewnie sam Gustaw zrobił siad. Uważam, że nie jest to coś co można odbić kolejną tylko wspominką w dissie ewentualnym numer dwa na Mesa. O nie. Powiem więcej. Jeżeli Mes się pospieszy to może być, że już zaraz skończy Tedego bo Wini mimo wszystko niespodziewanie mocno go zachwiał tym uderzeniem. Wersy o ćpaniu, słania fallusów na Sokoła, kopiowanie Stanów czy … walenie z ucha na komisariacie. No i wisienka na torcie, czyli follow’up do “wiecie co z nim zrobić…”. Taki diss niby nie do poznania a jednak coś nam przypomniał. Ładnie siadło. Do tego podany w  całkiem smaczną i mocną formę. Myślę, że gdyby tak zrobił to Oxon na Miłosza czy właśnie Mes na Tede to połowa z was zbierałaby szczękę z podłogi i majtki ściągała przez głowę. 

 

Nie ma co zaprzeczać zrobiło się ciekawie. Pole bitwy otwarte. Czas, żeby chłopaki znaleźli przysłowiowe jaja i pchnęli to dalej… chociaż obserwując skille w pisaniu  postów i kalkulowaniu ostatnimi czasy wśród polskich mistrzów ceremonii… obawiam się, że z wywołanych do tablic, utworem najszybciej odpowie Maryla Rodowicz i zrobi z nich kolorowe jarmarki. 

 

P.S. 

Mes i Eripe. Na was największa presja.

 

Autor: Jaqb Bimbrownik 



Napisane przez: Elpes

Oceń

Komentarze do wpisu (0)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane