today22 marca, 2026 63 21 1
Golden Ladies to duet, który łączy siostrzaną więź z pasją do muzyki i robi to totalnie po swojemu. Jak to się zaczęło, jak wygląda ich świat od kuchni i co im teraz w duszy gra? Dziewczyny opowiedziały mi o tym trochę więcej.
Opowiedzcie historię zespołu tak, jakbyście przedstawiały się przed swoimi fanami po raz pierwszy jak wygląda Golden Ladies od środka?
Nasza historia zaczęła się około 5 lat temu u pani Agnieszki na zajęciach wokalnych. Na początku było nas znacznie więcej, ale z czasem wykrystalizował się skład Golden Ladies. Przez pewien czas śpiewałyśmy we trzy z Wiolą, ale ostatecznie zostałyśmy we dwie. Od środka jesteśmy przede wszystkim siostrami, które bardzo lubią wspólnie śpiewać. Muzyka nie jest naszym źródłem utrzymania – to nasza pasja i odskocznia od codzienności, bo zawodowo prowadzimy przedszkola terapeutyczne dla dzieci z niepełnosprawnościami.
Jak podzielone są role w zespole kto odpowiada za co?
W zespole uzupełniamy się wokalnie: ja śpiewam partie wyższe, a moja siostra Edyta te niższe. Jeśli chodzi o tworzenie utworów, działamy wspólnie – razem układamy melodie i piszemy teksty do naszych piosenek. Jako siostry po prostu się rozumiemy i wszystkie decyzje podejmujemy razem.
Wasza muzyka łączy pop, disco i nowoczesne brzmienia jak określiłybyście swój styl?
Nasz styl to jedna wielka muzyczna podróż. Nie ograniczamy się do jednego gatunku – mamy piosenki popowe, trochę disco polo, a także utwór w klimacie bałkańskim. To po prostu energetyczna mieszanka różnych stylów, które grają nam w duszy.
Czy w przyszłości planujecie eksperymentować jeszcze bardziej z innymi gatunkami, np. rapem?
Tak, nadal eksperymentujemy z różnymi gatunkami. Jesteśmy otwarte na nowe brzmienia i nie wykluczamy dalszych poszukiwań muzycznych – byle sprawiało nam to radość.
Która z Waszych piosenek jest dla Was najbardziej osobista?
Trudno wskazać jedną, bo dla nas wszystkie nasze piosenki są osobiste i bardzo ważne. W każdą wkładamy wspólny wysiłek przy pisaniu tekstu i układaniu melodii, więc każda ma dla nas duże znaczenie.
Pamiętacie swój pierwszy koncert jako Golden Ladies? Jakie to były emocje?
Nasze pierwsze koncerty odbywały się głównie w kościołach (z okazji różnych świąt), na festynach i kiermaszach – jeszcze w większym składzie. Pierwsze występy przed większą publicznością były dla nas bardzo stresujące, głosy mocno nam drżały. Z czasem jednak, z każdym kolejnym wyjściem na scenę, stres odpuszczał, a my zaczęłyśmy po prostu czerpać z tego radość.
Czy podczas tworzenia piosenek bardziej kierujecie się sercem czy tym, co może spodobać się publiczności?
Kierujemy się jednym i drugim. Ważne jest dla nas to, co podpowiada serce, ale też to, co może spodobać się publiczności. Mamy jednak jedną zasadę: przede wszystkim to nam samym musi się dobrze słuchać tych piosenek.
Nad czym obecnie pracujecie muzycznie? Czy możemy spodziewać się nowych singli lub teledysków w najbliższym czasie?
Tak! W najbliższym czasie planujemy nową piosenkę o naszych rodzinnych stronach – o Kurpiach. Do tego utworu będziemy też nagrywać teledysk tutaj, u nas na Kurpiach.
Gdybyście nie zajmowały się muzyką, czym byście się zajmowały?
Muzyką zajmujemy się hobbystycznie, bo po prostu uwielbiamy śpiewać. Na co dzień prowadzimy przedszkola terapeutyczne i to daje nam ogromną satysfakcję.
I na zakończenie jakie jest Wasze największe muzyczne marzenie?
Chciałybyśmy, żeby naszą muzykę usłyszało jak najwięcej osób i żeby to, co tworzymy, naprawdę trafiało ludziom do serc.
Po tym wywiadzie zostało we mnie takie spokojne ciepło że muzyka naprawdę może łączyć, nawet jeśli każdy słucha czegoś innego. Co fajne, dziewczyny same są otwarte na różne gatunki w ich świecie liczy się przede wszystkim to, co sprawia radość i dobrze brzmi w duszy. Nawet jeśli na co dzień słuchasz rapu, rocka czy elektronicznych bitów, daj im szansę ta muzyka wciąga i zostawia uśmiech na twarzy.
Napisane przez: Aleksandra
Strona została stworzona przez Radiopodziemia24/7. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Komentarze do wpisu (0)